Informacja o ciasteczkach

Aktualności
Przygotowanie do I Komunii - książeczki
Wpisany przez admin / Patrycja Łuszcz   
Środa, 18 Kwiecień 2012 21:01

Na miesiąc przed przyjęciem Pana Jezusa w Komunii św. dzieci z klas II otrzymały książeczki do nabożeństwa.

Ks. Tomasz w kazaniu przypomniał o konieczności modlitwy, do której dobrą pomocą może być książeczka. Dzieci przyjmując książeczki obiecały często z nich korzystać i z szacunkiem je ucałowały. Po Mszy św. odbyło się spotkanie organizacyjne z rodzicami dzieci, bo przecież pierwsza spowiedź i Komunia św. już 13 maja.

 
Przeżyć Eucharystię
Wpisany przez dk. Bogdan Sadowski   
Poniedziałek, 16 Kwiecień 2012 13:38

dk. Bogdan Sadowski (foto: niedziela.pl)Msza Święta jest miejscem szczególnej relacji Boga do człowieka. Każde słowo, każdy gest ma sens, coś oznacza. A jednak tak wielu niechętnie w niej uczestniczy, bo “nudzi się” podczas tego misterium ofiary. Nudzi się, bo nie rozumie istoty dokonującego się na ołtarzu cudu.

Czy warto chodzić na Mszę świętą? Oryginalność tego pytania polega na tym, że jest dość naiwne. Bo jak można na nie odpowiedzieć? Warto, bo…, albo nie warto, bo… Na Mszę świętą ktoś chce chodzić albo ktoś nie chce chodzić – po prostu. Ci, którzy chcą, raczej wiedzą dlaczego chcą, trochę trudniej tym, którzy nie chcą. Ci drudzy niezbyt często potrafią uzasadnić swoją niechęć (nawet przed sobą samym). Takie jałowe rozważania można snuć bez końca. Zdecydowanie chcemy ich tutaj unikać.

Przygotuj się

Chciałbym naszym Czytelnikom zaproponować wspólną podróż do skarbca Mszy świętej. Przed każdą podróżą należy się przygotować. Nasze przygotowania polegają przede wszystkim na uświadomieniu sobie sposobów (jakości?) naszych obecności na Eucharystii. Warto spróbować odszukać w swojej pamięci, jak je przeżywałem, jak odbierałem jej poszczególne części, czy pamiętałem cokolwiek po wyjściu z kościoła. Nikt nie będzie nas z tego przepytywał – na szczęście. Możemy pozwolić sobie na szczerość aż do bólu.

Czy warto chodzić? O możliwej odpowiedzi na pierwszą część pytania napisałem już powyżej, teraz pora na drugą: “chodzić”. Jak często właśnie tak pojmujemy nasz związek z Eucharystią? Czy chodzimy na Mszę tak, jak chodzimy do kina, do teatru, na wycieczkę? Jeżeli tak, to na pewno czujemy, że “coś jest nie tak”, choć być może trudno nam sprecyzować to odczucie. Przeczuwamy niezwykłość Mszy świętej, ale nie potrafimy z niej skorzystać. Właśnie o nabycie tej umiejętności chodzi; jak się odnaleźć w znakach, słowach, gestach widzianych i używanych podczas Eucharystii.

Zapoznaj się z czytaniami

Nasze przygotowanie zacznijmy od zapoznania się z czytaniami, których będziemy słuchali. Możliwości są, ale pewnie nie zawsze znajdujemy na to czas. A to ważne. W zdecydowanej większości przypadków spotkamy się z dobrymi lektorami, ale zdarza się przecież i tak, że czytający mają problem z dykcją, nie wspominając już o ewentualnych problemach z nagłośnieniem. Unikniemy irytacji, a przede wszystkim wybicia nas z rytmu, jeżeli tekst tych czytań poznamy wcześniej. W dzisiejszych czasach nie ma przecież z tym żadnych problemów. Właściwe teksty znajdziemy nie tylko w licznych wydawnictwach czy katolickich czasopismach, ale prawie każdy ma możliwość zajrzenia do internetu. Stron www poświęconych liturgii Mszy jest sporo także w języku polskim. Zapewniam, że skorzystanie z tych stron w celu zapoznania się z tekstami niedzielnej liturgii to kwestia kilku minut.

Nie spóźniaj się

Kolejna sprawa dotyczy naszej punktualności. Przychodzimy do kościoła wcześniej. Na ile wcześniej, to już nasza indywidualna decyzja. Można 5 minut, ale można i 30. Zresztą dotyczy to także momentu wyjścia po skończonej liturgii. Trudno nam sobie wyobrazić sytuację, w której na oficjalne przyjęcie naszych dobrych znajomych przychodzimy spóźnieni, albo w połowie wychodzimy. A przecież tu jest coś znacznie ważniejszego. To także będziemy się starali lepiej zrozumieć. Oczywiście sytuacje awaryjne zawsze mogą się przytrafić – drobny wypadek, niespodziewane spotkanie itd. Jednak wchodzenie na Mszę świętą po jej rozpoczęciu, a także wychodzenie przed zakończeniem musi spowodować zapalenie się naszej osobistej czerwonej lampki, naszego własnego systemu ostrzegawczego – “coś jest nie tak”.

“Kościółkowy” strój

Można też przyjrzeć się swojemu ubiorowi. Myślałem kiedyś o plakacie z postacią na pięknej słonecznej plaży ubraną w kożuch, grube buty i wełnianą czapkę. Chyba każdy odczuje niewłaściwość takiego stroju w takim miejscu. Podobnie jest z liturgią. Wymaga ona “jakiegoś” podkreślenia także w naszym stroju. Wszyscy znamy opowieści, jak to kiedyś bywało na wsiach, gdy ludzie szli do kościoła boso i dopiero przed samym wejściem zakładali buty. Nie zamierzam nikogo namawiać na “kościółkowe” buty czy “kościółkowy” garnitur, ale jednak warto się zastanowić nad swoim wyborem. Ciekawą wskazówką jest strój służby liturgicznej. Przecież nawet w najbardziej ekstremalnych warunkach nie odprawia się Mszy bez jakiegoś podkreślenia wyjątkowości tej celebracji. Wyobraźmy sobie jeszcze parę młodą przychodzącą na swoją uroczystość w starych dresach – przecież to “nie do pomyślenia”. A do pomyślenia jest nasz niedbały czy niewłaściwy strój?

Czym jest Msza święta?

Encyklika Jana Pawła II Ecclesia de Eucharistia mówi na samym początku, że Kościół żyje Eucharystią (Ecclesia de Eucharistia vivit). Ta prawda wyraża nie tylko codzienne doświadczenie wiary, ale zawiera w sobie istotę tajemnicy Kościoła. Na różne sposoby Kościół doświadcza z radością, że nieustannie urzeczywistnia się obietnica: A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata (Mt 28, 20). Dzięki Najświętszej Eucharystii, w której następuje przeistoczenie chleba i wina w Ciało i Krew Pana, raduje się tą obecnością w sposób szczególny. Od dnia Zesłania Ducha Świętego, w którym Kościół, Lud Nowego Przymierza, rozpoczął swoje pielgrzymowanie ku ojczyźnie niebieskiej, Najświętszy Sakrament niejako wyznacza rytm jego dni, wypełniając je ufną nadzieją.

Słusznie Sobór Watykański II określił, że Ofiara eucharystyczna jest “źródłem i zarazem szczytem całego życia chrześcijańskiego’. “W Najświętszej Eucharystii zawiera się bowiem całe dobro duchowe Kościoła, to znaczy sam Chrystus, nasza Pascha i Chleb żywy, który przez swoje ożywione przez Ducha Świętego i ożywiające Ciało daje życie ludziom”. (Ecclesia de Eucharistia, 1). Dlatego też Kościół nieustannie zwraca swe spojrzenie ku swojemu Panu, obecnemu w Sakramencie Ołtarza, w którym objawia On w pełni ogrom swej miłości.

Ten obszerny fragment nauczania papieskiego niech będzie zachętą do sięgnięcia po spokojną lekturę tego i innych dokumentów poświęconych Eucharystii. Powyższy fragment jest natomiast niezwykle ważny w tych naszych poszukiwaniach, ponieważ zawiera w sobie najistotniejsze źródła wielkiej godności, jaką cieszy się w Kościele Eucharystia. Przypomnijmy raz jeszcze: Eucharystia jest źródłem i zarazem szczytem całego życia chrześcijańskiego. Wynika z tego, w kwestii nas interesującej, a sformułowanej w tytule, że pytanie: Czy warto chodzić na Mszę świętą? jest w zasadzie tożsame z pytaniem: Czy warto być chrześcijaninem? Na te pytania każdy musi sobie odpowiedzieć już sam.

Ryt rzymski czy inny?

Wciąż za mała jest nasza świadomość istnienia różnych rytów i tradycji liturgicznych. Próbowałem kiedyś zliczyć ryty w Kościele katolickim. Doliczyłem się około dwudziestu pięciu. W Polsce najczęstszą jest Msza święta sprawowana w obrządku rzymskim. Najbardziej znanym, innym niż rzymski, choć także katolickim, jest obrządek grecki, ale są także np. ryty ormiański, koptyjski czy sprawowany na południu Francji obrządek galijski. Zainteresowanych odsyłam do źródeł na temat różnych obrządków katolickich. Możemy mieć z nimi do czynienia w czasie naszych wyjazdów zagranicznych. Pamiętajmy, że udział (pełny udział, czyli także przyjęcie Komunii św.) w Eucharystii sprawowanej w innych rytach (mówimy oczywiście wciąż o Kościołach katolickich, a więc utrzymujących więź z papieżem) jest w pełni dla nas dostępny. Winniśmy jednak w miarę możliwości szukać Mszy sprawowanej w rycie rzymskim, ale jedynym uzasadnieniem jest nasze zrozumienie sprawowanej liturgii.

To tylko kilka refleksji, które mogą nam pomóc w przeżywaniu Mszy świętej. Niestety, nigdy nie przygotujemy się w sposób odpowiedni na każdą okoliczność, zawsze może nas zaskoczyć jakaś niespodzianka. Ale może to i dobrze, podróż bez zaskoczeń jest chyba mniej atrakcyjna.

Bogdan Sadowski – diakon stały, dziennikarz, absolwent Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie. Pracował wiele lat TVP SA i TV Puls, obecnie w Centrum Myśli Jana Pawła II w Warszawie.

Tekst pochodzi z miesięcznika Posłaniec, październik 2009

 
Wigilia Paschalna 2012
Wpisany przez ks. Tomasz   
Sobota, 07 Kwiecień 2012 21:55

W sobotę wieczorem rozpoczynają się obchody Wigilii Paschalnej - w myśl przepisów liturgicznych jej ceremonie należą już jednak do Niedzieli Zmartwychwstania Pańskiego. Kończy się adoracja przy Grobie Pańskim. Najświętszy Sakrament zostaje przeniesiony do tabernakulum, umieszczoną w grobie figurę Chrystusa zdjętego z krzyża przykrywa się białym płótnem; tuż obok pojawia się posąg Zmartwychwstałego. Gasną światła - wigilia jest przecież oczekiwaniem. Łacińskiemu słowu vigilare odpowiada polskie czuwać.

ŚWIATŁO ZWYCIĘŻAJĄCE CIEMNOŚĆ

Bogata liturgia Wigilii Paschalnej, stanowiącej centralny fragment Triduum, składa się z czterech zasadniczych części. Wszystko rozpoczyna się liturgią światła. Przed kościołem rozpala się ognisko, którego płomienie zostają poświęcone przez kapłana, ubranego w białe, radosne szaty. Następnie przygotowuje się dużą, wielkanocną świecę, tzw. paschał. Wypowiadając słowa: "Chrystus wczoraj i dziś. Początek i koniec. Alfa i Omega. Do Niego należy czas i wieczność. Jemu chwała i panowanie przez wszystkie wieki wieków" - kapłan żłobi na świecy znak krzyża lub wytycza pięć punktów, umieszczając w nich duże gwoździe, symbolizujące pięć ran Jezusa. Na paschale widnieją również greckie litery alfa i omega oraz data roczna. Zapalenie paschału, oznaczającego osobę Chrystusa, czyli Światłość Świata, uzmysławia nam raz jeszcze, że dokonała się Pascha, przejście (łacińskie transitus) z mroku do jasności, ze śmierci do życia. W uroczystej procesji paschał zostaje wniesiony do świątyni i umieszczony w ozdobnym świeczniku. Po trzykrotnym śpiewie kapłana: "Światło Chrystusa" i odpowiedzi wiernych: "Bogu niech będą dzięki" - zgromadzeni zapalają swoje świece od świętego płomienia. Liturgia światła kończy się odśpiewaniem tzw. Orędzia Paschalnego (łacińskie Exsultet), czyli modlitwy dziękczynno-uwielbiającej, która wysławia łaskę zbawienia.

MÓW, PANIE

Liturgia słowa Wigilii Paschalnej jest wyjątkowo rozbudowana. Pierwsze trzy czytania wyjęte są ze Starego Testamentu. Przypominają one ważne momenty w całej historii zbawienia. Śledzimy zatem m. in. opis stworzenia świata, przejście przez Morze Czerwone. O wielkiej miłości Boga, zawarciu przymierza i skuteczności słowa Bożego mówią urywki Księgi proroka Izajasza. Po tych starotestamentalnych czytaniach na ołtarzu zapala się świece, uderza w dzwony, celebrans intonuje hymn Chwała na wysokości Bogu. Następujące potem czytanie z Listu do Rzymian, zwane Epistołą, poucza o tym, że chrzest zapewnia wiernym uczestnictwo w śmierci i zmartwychwstaniu Chrystusa. Po radosnym Alleluja, odśpiewanym po raz pierwszy od czterdziestu dni, wysłuchujemy tzw. Ewangelii o pustym grobie. Liturgię słowa zamyka homilia.

MÓJ CHRZEST

Kolejna, trzecia już część uroczystości Wigilii Paschalnej, poświęcona jest tajemnicom sakramentu chrztu. Liturgię chrzcielną otwiera odśpiewanie Litanii do Wszystkich Świętych, podkreślającej jedność całego Kościoła. Celebrans poświęca wodę chrzcielną - dokonuje się to przy włożeniu paschału do naczynia z wodą; tekst błogosławieństwa przypomina odradzającą moc wody. Teraz dokonać można obrzędów chrztu - pierwotny Kościół udzielał tego sakramentu tylko w czasie Wigilii Paschalnej. Wszyscy zgromadzeni w świątyni odnawiają przerzeczenia chrzcielne: wyznają swą wiarę i wyrzekają się szatana. Zostają oni również pokropieni wodą święconą. Liturgię chrzcielną kończy modlitwa wiernych.

Przebieg liturgii eucharystycznej nie odbiega w swym zasadniczym kształcie od typowego toku mszy świętej.

WESOŁY NAM DZIEŃ DZIŚ NASTAŁ

Uroczystości Wigilii Paschalnej ukoronowane są procesją rezurekcyjną, która jest uroczystym ogłoszeniem tryumfu Zmartwychwstałego Chrystusa nad grzechem i śmiercią.

Chrystus Zmartwychwstał! Prawdziwie Zmartwychwstał! Alleluja!!!

 
Wielka Sobota 2012
Wpisany przez xtn / Patrycja Łuszcz   
Sobota, 07 Kwiecień 2012 13:48

Od starożytności Wielka Sobota to dzień bez liturgii. W ciszy tego dnia chrześcijanie przynoszą do kościoła pokarmy, które staną na wielkanocnym stole. 

W liturgii po II Soborze Watykańskim Kościół w Wielką Sobotę trwa na adoracji przy Grobie Pańskim rozważając Mękę i Śmierć Zbawiciela. Tego dnia  nie celebruje się Mszy Świętej dlatego też główny ołtarz pozostaje obnażony. Komunii świętej można udzielać tylko w formie Wiatyku.

HISTORIA

Święcenie pokarmów na stół wielkanocny sięga swoimi korzeniami tradycji wczesnochrześcijańskiej, w powszechnych ofiarach i błogosławieństwach płodów ziemi oraz licznych pokarmów takich jak: chleba, sera, wina, za które chrześcijanie mają obowiązek dziękować Panu Bogu jako Stwórcy wszelkich darów.  W średniowieczu błogosławieństwo pokarmów na stół wielkanocny było jedną z najważniejszych celebracji tajemnicy paschalnej. Obrzęd ten został później przeniesiony na Wielką Sobotę, był jednym z bardzo ważnych elementów przygotowań do Świąt Zmartwychwstania Pańskiego.  W VIII wieku był święcony jedynie baranek ofiarny oraz mięsa. Z biegiem czasu dochodziły inne pokarmy świąteczne, szczególnie zaś te, które były spożywane na Wielkanoc. W Polsce zaś obrzęd błogosławienia pokarmów wielkanocnych został wprowadzony szczególnie po Soborze Trydenckim.

W Polskiej tradycji wśród podstawowych pokarmów przynoszonych do święcenia był zawsze chleb, wypiekane ciasta wielkanocne, sery, masło, jaja, mięso – najczęściej wieprzowe, ponadto sól i chrzan. Od XVII wieku najważniejszym produktem wśród święconych rzeczy była figurka  baranka z ciasta, z masła, potem z cukru czy wykonana z innych materiałów.

SYMBOLIKA

Jajka­ - są symbolem życia. Jest niejako symbolem życia nadprzyrodzonego, odradzającego się życia i znakiem zwycięstwa Pana Jezusa nad śmiercią. Otwarte i przekrojone symbolizuje otwarty Grób. Podzielenie się jajkiem w czasie składania sobie życzeń ma umacniać więzi rodzinne i sąsiedzkie.

Baranek (i potrawy mięsne)­ - składany w Starym Testamencie baranek jako ofiara całopalna, upamiętniająca ocalenie Izraela od śmierci pierworodnych przez znak uczyniony na odrzwiach domostw. W Nowym jest symbolem Jezusa, który wydał się za nas jak bezbronny baranek. Tak więc baranek będzie przypominał, że Jezus, Nowy Baranek, ocali tych, którzy w niego wierzą.

Wędlina - jest wymownym symbolem dostatku i zamożności rodziny. Św. Ulryk, biskup Augsburga święcił podczas liturgii Mszy świętej szynkę i baraninę.

Chleb i ciasto­ - chleb błogosławi się na pamiątkę chleba, który zstąpił z nieba, tj. Jezusa, i na upamiętnienie cudownego nakarmienia przez Niego rzeszy słuchających Go ludzi. Codziennie prosimy Boga w Modlitwie Pańskiej o chleb powszedni. Ten pobłogosławiony za chwilę wypiek będzie nam nadto przypominał chleb Eucharystyczny, który dla nas wierzących jest darem miłości Boga do nas i pokarmem, umacniającym nas w doczesnej wędrówce.

Sól i przyprawy (chrzan)­ - sól w Starym Testamencie była elementem udoskonalającym pokarmy składne Bogu w ofierze. Przyprawy są symbolem tego co ulepsza, udoskonala. W Ewangelii św. Mateusza możemy usłyszeć słowa: „ ..wy jesteście solą ziemi...” i oznacza to wy jesteście tym co udoskonala, co broni przed zepsuciem. Symbol soli i przypraw przypomina nam, że my­ chrześcijanie, Kościół, jesteśmy solą ziemi, mamy udoskonalać świat i człowieka, uświęcać go.

Zając­ - jest symbolem wiosny, odradzającej się przyrody. Podobno śpi on z otwartymi oczyma, toteż jako pierwszy ze zwierząt miał zobaczyć Zmartwychwstanie Pana. W tradycji chrześcijańskiej symbolizował grzeszników oczyszczonych przez pokutę. Jego obecność w koszyku to raczej dobrze wkomponowany rekwizyt, nie zaś pamiątka dawnego zwyczaju.

 
Ciemnica i Grób Pański 2012
Wpisany przez xtn / Marcin Wiorek   
Sobota, 07 Kwiecień 2012 11:07

Prezentujemy galerię zdjęć tegorocznej dekoracji Ołtarza Wystawienia (tzw. Ciemnicy) i Grobu Pańskiego.

CIEMNICA - OŁTARZ WYSTAWIENIA

Po jednej ciemnicy znajduje się wieczernik. Stół. Kielich, patena. Pan Jezus dał nam siebie. Ustanawia Kapłaństwo i Eucharystię. Misa i dzban - posuwa się aż do umycia nóg Apostołom. Po drugiej stronie: Getsemani i więzienie. Kamień. Srebrniki - symbol zdrady ale i niewiary w Boże przebaczenie. Misa i ręcznik - umycie rąk przez Piłata. Wydanie Sprawiedliwego za cenę własnego spokoju, chęć przypodobania się światu. Pan Jezus - więzień miłości zamknięty w więzieniu przez człowieka, ku któremu tę miłość kieruje. Chrystus umywa nogi Apostołom z miłości, Piłat ręce dla świętego spokoju. Z jednej strony Boska miłość, z drugiej ludzka niewdzięczność.

GRÓB PAŃSKI

Czerwona tkanina stanowiąca dekorację Grobu symbolizuje rozdartą w momencie śmierci Chrystusa na dwie części zasłonę przybytku w świątyni jerozolimskiej.
 
Żydzi mawiali: najważniejszym miastem świata jest Jerozolima. Najważniejszymi miejscem Jerozolimy – świątynia, a najważniejszym miejscem świątyni – „Święte Świętych”. W czasie śmierci Jezusa zasłona rozdarła się na pół. „Święte Świętych” to było puste miejsce, zarezerwowane dla Boga. On tam się objawiał, gdy przychodził do swego ludu. Nie ma nic świętszego w Izraelu! Zasłona pełniła rolę drzwi. Raz w roku mógł wejść za nią arcykapłan. Wierzono, że to miejsce jest tak bardzo święte, że ktokolwiek by tam wszedł, zginąłby na miejscu. I nagle w chwili śmierci Jezusa zasłona, która oddziela świętą rzeczywistość od reszty świata, rozdziera się. Interpretacje mogą być dwie. Świętość niepowstrzymanie wylewa się na cały świat, bo Pan usunął zasłonę. Albo druga: Tam… już nic nie ma...

Bo Bóg jest w tym zalanym krwią Skazańcu wyrzuconym poza mury miasta. On teraz nie siedzi w przybytku, tylko umiera na krzyżu. Bóg przeszedł ludzką drogą aż po śmierć i odtąd wszytko jest uświęcone! I odtąd Bóg bierze z powrotem w posiadanie świat i człowieka. To, co oddzielało człowieka od Boga, przestaje istnieć. Świątynia nie jest już potrzebna.

 
Wielki Piątek 2012
Wpisany przez xtn / Patrycja Łuszcz / Marcin Wiorek   
Piątek, 06 Kwiecień 2012 20:45

DZIEŃ MĘKI I ŚMIERCI CHRYSTUSA

Kościół w Wielki Piątek rozmyśla nad męką swojego Pana i Oblubieńca, adoruje krzyż, wstawia się do Boga za zbawienie całego świata. Chrześcijanie zachowują post (tylko jeden posiłek do syta) i wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych. Według dawnej tradycji Kościoła, tego dnia nie sprawuje się Eucharystii. Centralnym momentem dnia jest Liturgia Męki Pańskiej, która w naszej parafii była sprawowana od godz. 19.00.

Kiedy stajemy wobec Krzyża, na którym Jezusa Chrystus oddał życie za zbawienie świata, milczenie wydaje się bardziej stosowne od słowa. Dlatego liturgia Wielkiego Piątku jest pełna powagi, skupienia i ciszy. A swoją pełnię znajduje w adoracji Krzyża. Kiedy celebrans podnosi odsłonięty Krzyż, Kościół milknie. Cisza staje się modlitwą. Przestajemy modlić się językiem. Patrzymy i zaczynamy modlić się sercem.

CISZA STAJE SIĘ MODLITWĄ

Wszystko zaczyna się nietypowo. Ministranci i kapłani wychodzą w ciszy do ołtarza. Nie poprzedza ich dzwonek, nie śpiewa się żadnej pieśni. Słychać tylko ich kroki. Po dojściu do ołtarza kapłan nic nie mówi. Po prostu pada na twarz. Wszyscy obecni w Kościele klękają. Wobec zbawczej śmierci Jezusa wszelkie słowa są nieodpowiednie. W tej chwili cisza mówi znacznie więcej. Dziś wspominamy zbawczą mękę i śmierć Bożego Syna, Jezusa Chrystusa. W Jego ranach jest nasze zdrowie...

LITURGIA SŁOWA

Chwilę później, po krótkiej modlitwie rozpoczyna się Liturgia Słowa. Pierwsze czytanie to tekst z Księgi proroka Izajasza. Kilka wieków przed wydarzeniami dziś wspominanymi ten prorok mówił o nich wskazując, że Mesjasz będzie cierpiał za nasze grzechy. W drugim czytaniu, z listu do Hebrajczyków, jego autor przypomina nam, że naszemu Arcykapłanowi znany jest nasz ludzki los, bo sam został okrutnie doświadczony. I przez Jego posłuszeństwo dokonało się nasze zbawienie. Ewangelia natomiast - dziś opowiadanie o męce Pana Jezusa według św. Jana - przypomina nam dokładnie tamte wydarzenia... Po homilii w bardzo uroczystej modlitwie wstawienniczej Kościół poleca Bogu siebie i cały świat, wyrażając w ten sposób pragnienie samego Chrystusa: aby wszyscy byli zbawieni. Szczególnie przejmujące są modlitwy o jedność chrześcijan, prośba za niewierzących i za Żydów.

ADOROWAĆ BOGA

Kolejną częścią wielkopiątkowego nabożeństwa jest adoracja krzyża. Od dwóch tygodni wszystkie krzyże w kościele były zasłonięte. Dziś ukazuje się je na powrót wiernym. Kapłan bierze zasłonięty krzyż, odsłania górną jego część i śpiewa: "Oto drzewo krzyża, na którym zawisło zbawienie świata", a wszyscy odpowiadają: "Pójdźmy z pokłonem" i padają na kolana. Po chwili ciszy kapłan odsłania kolejną część krzyża i znów ukazuje nam krzyż na którym zawisł Zbawiciel świata. A my znowu klękamy oddając cześć Temu, który za nas poniósł tę straszną i hańbiącą śmierć. Po chwili kapłan powtarza te same słowa pokazując nam już cały krzyż. A my klęcząc wielbimy naszego Zbawiciela. Księża, a następnie wszyscy wierni podchodzą do krzyża, aby przez przyklęknięcie i symboliczny pocałunek wyrazić osobiste przyjęcie odkupienia. Całości towarzyszy śpiew tradycyjnych pieśni.

Adoracja jest dzisiaj najbardziej właściwą postawą ludzi wierzących. Podchodzimy do Krzyża, aby adorować. Aby adorować Chrystusa Pana, aby adorować Jego święte rany, w których jest nasze zdrowie. Aby adorować Miłość, która nie oszczędziła siebie. Aby adorować Boga, który nie opuścił zagubionego człowieka, ale własnego Syna posłał, aby w Nim nas odzyskać. Od tej chwili aż do Wigilii Paschalnej krzyż jest najważniejszym punktem w kościele. Przyklęka się przed nim, tak, jak normalnie przyklęka się przed Najświętszym Sakramentem.

KOMUNIA ŚWIĘTA I PROCESJA

Po adoracji Krzyża z ciemnicy przynosi się Najświętszy Sakrament i wiernym udziela się Komunii. Po zakończeniu adoracji i obrzędach komunii Najświętszy Sakrament w procesji przenosi się do tzw. grobu. Zwyczaj budowania grobu wywodzi się z Jerozolimy, gdzie wierni gromadzili się w kolejnych miejscach, związanych z męką Chrystusa - aż po miejsce pośmiertnego spoczynku. Udokumentowane ślady istnienia tego obrzędu w Polsce pochodzą z XIII wieku; znany jest on również w Austrii i w Bawarii. Początkowo w grobie składano krzyż przykryty czerwonym ornatem; w latach późniejszych umieszczano tam figurę Jezusa. Najistotniejsze jest wszakże wystawienie monstrancji z Hostią, okrytej białym, przezroczystym welonem. Przeniesienie Eucharystii przypomina zdjęcie z krzyża i pogrzeb Chrystusa. Ostatnia modlitwa przy grobie wskazuje jednak nadzieję: "Chryste, nasze Zmartwychwstanie i Życie, podźwignij nas z grobu grzechów".

GRÓB PAŃSKI

Czerwona tkanina stanowiąca dekorację Grobu symbolizuje rozdartą w momencie śmierci Chrystusa na dwie części zasłonę przybytku w świątyni jerozolimskiej.
 
Żydzi mawiali: najważniejszym miastem świata jest Jerozolima. Najważniejszymi miejscem Jerozolimy – świątynia, a najważniejszym miejscem świątyni – „Święte Świętych”. W czasie śmierci Jezusa zasłona rozdarła się na pół. „Święte Świętych” to było puste miejsce, zarezerwowane dla Boga. On tam się objawiał, gdy przychodził do swego ludu. Nie ma nic świętszego w Izraelu! Zasłona pełniła rolę drzwi. Raz w roku mógł wejść za nią arcykapłan. Wierzono, że to miejsce jest tak bardzo święte, że ktokolwiek by tam wszedł, zginąłby na miejscu. I nagle w chwili śmierci Jezusa zasłona, która oddziela świętą rzeczywistość od reszty świata, rozdziera się. Interpretacje mogą być dwie. Świętość niepowstrzymanie wylewa się na cały świat, bo Pan usunął zasłonę. Albo druga: Tam… już nic nie ma...

Bo Bóg jest w tym zalanym krwią Skazańcu wyrzuconym poza mury miasta. On teraz nie siedzi w przybytku, tylko umiera na krzyżu. Bóg przeszedł ludzką drogą aż po śmierć i odtąd wszytko jest uświęcone! I odtąd Bóg bierze z powrotem w posiadanie świat i człowieka. To, co oddzielało człowieka od Boga, przestaje istnieć. Świątynia nie jest już potrzebna.

NOCNE CZUWANIE

Jako parafia czuwamy przy wystawionym Najświętszym Sakramencie w oczekiwaniu na radość Zmartwychwstania. O północy adoracja wspólna, którą poprowadzi młodzież, a program adoracji na całą noc TUTAJ (kliknij).

 
Wielki Czwartek 2012
Wpisany przez xtn / Patrycja Łuszcz / Marcin Wiorek   
Czwartek, 05 Kwiecień 2012 20:39

USTANOWIENIE SAKRAMETÓW KAPŁAŃSTWA I EUCHARYSTII

W Wielki Czwartek w parafiach odprawia się tylko jedną, wieczorną Mszę św. Jest to tzw. Msza Wieczerzy Pańskiej. W czasie tej Mszy liturgia słowa przypomina przekazane Mojżeszowi Boże zalecenia, dotyczące przygotowania pierwszej uczty paschalnej, spożywanej jeszcze w niewoli egipskiej, oraz nakaz corocznych obchodów święta (Wj 12,1-8.11-14). Drugie czytanie, zaczerpnięte z Pierwszego Listu do Koryntian, zawiera świadectwo świętego Pawła o ustanowieniu sakramentu Eucharystii w czasie Ostatniej Wieczerzy (l Kor 11,23-26). O wydarzeniach, które dokonały się w Wieczerniku, opowiada fragment Ewangelii według św. Jana (J 13,1-15), opisujący Chrystusowy akt pokornej miłości, wyrażający się umyciem nóg dwunastu apostołom.

Liturgia eucharystyczna Wielkiego Czwartku upamiętnia moment ustanowienia Najświętszego Sakramentu — przeistoczenia chleba i wina w Ciało i Krew Chrystusa. Ewangelia według św. Łukasza tak opisuje to wydarzenie: „Następnie wziął chleb, odmówiwszy dziękczynienie połamał go i podał mówiąc: «To jest Ciało moje, które za was będzie wydane: to czyńcie na moją pamiątkę!" Tak samo i kielich po wieczerzy, mówiąc: «Ten kielich to Nowe Przymierze we Krwi mojej, która za was będzie wylana»" (Łk 22,19-20). Prawo składania ofiary w imieniu społeczności wiernych Jezus przekazał apostołom i ich następcom; w ten sposób ustanowiony został także sakrament kapłaństwa. Słowa konsekracji, wypowiadane przez kapłana w czasie każdej mszy świętej, posiadają moc sprawczą. Na ołtarzach całego świata ponawiany jest cud Eucharystii. Dopełniają się również zapowiedzi Starego Testamentu. Ofiara w postaci chleba i wina nawiązuje do izraelskiej uczty paschalnej. Podobnie jak krew baranka ocaliła domy żydowskie od dotknięcia śmierci, tak i Krew Chrystusa chroni wierzących przed wieczną zatratą. Analogię tę podkreśla sąd Jana Chrzciciela o Chrystusie, zapisany w Ewangelii według św. Jana: „Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata" (J 1,29). Dlatego też Wielki Czwartek jest wielkim dziękczynieniem za Chrystusowy dar sakramentów Eucharystii i Kapłaństwa.

NOWI MINISTRANCI I LEKTORZY

W naszej parafii Msza Wieczerzy Pańskiej stała się także okazją do przyjęcia i pobłogosławienia tych, którzy przy sprawowaniu Eucharystii są najbliżej ołtarza. Po homilii Ksiądz Proboszcz przyjął przyrzeczenia szesnastu kandydatów, którzy do stania się ministrantami przygotowywali się od września. Chłopcy wyrazili gotowość do "pobożnej, gorliwej i radosnej" służby na chwałę Boga i dla dobra całej parafii. Czterej ich starsi koledzy po długoletniej służbie przy ołatrzu jako ministranci otrzymali od Księdza Proboszcza błogosławieństwo do spełniania funkcji czytania słowa Bożego w podczas liturgii (stali się lektorami).

Ministrantami zostali: Piotr Bzowski, Sebastian Ciołczyk, Mateusz Fryś, Mateusz Golonek, Szymon Kuglin, Krzysztof Olej, Maciej Paciorek, Szymon Pieczara, Szymon Rzepniewski, Maciej Słoma, Filip Stachańczyk, Dawid Stolarczyk, Bartłomiej Ślusarczyk, Bartosz Trojan, Hubert Trojan i Szymon Wójcik. Lektorami stali się dziś: Piotr Borkowski, Mateusz Pasierbek, Jonasz Popowczak i Łukasz Ryż. Nowym ministrantom i lektorom życzymy sił do pełnienia nowych obowiązków i radości z pełnionej służby przy ołtarzu.

PRZENIESIENIE DO OŁTARZA WYSTAWIENIA

Po uroczystej Komunii Świętej Najświętszy Sakrament został przeniesiony do specjalnie przygotowanego tzw. ołtarza adoracji. Obrzęd ten, zrytualizowany w XII wieku, zapowiada przeżycia, związane bezpośrednio z misterium Męki Pańskiej i symbolizuje trudny czas Chrystusowej modlitwy w Ogrójcu, a przede wszystkim zniewagi doznawane podczas przesłuchania. Zgasła wieczna lampka, płonąca przez cały rok przy tabernakulum. Już wcześniej, po odśpiewaniu na początku Mszy hymnu Chwała na wysokości Bogu, zamilkły dzwony i dzwonki oraz organy. Dzwonki na czas Triduum zastępuje się stukotem drewnianych kołatek. Na znak osamotnienia Chrystusa, opuszczonego przez najbliższych, z ołtarza zostały zdjęte obrusy. Zwyczaj ten pochodzi z czasów, gdy do sprawowania mszy używano przenośnych stołów; nieco później, do przełomu VII i VIII wieku, obrusy pozostawały na ołtarzu tylko podczas liturgii. Gest obnażenia ołtarzy (łacińskie denudatio altaris) przypomina również upokarzający epizod, poprzedzający moment ukrzyżowania Chrystusa — obdarcie z szat. Ofiara Ciała i Krwi dopełniona zostanie na krzyżu.

CIEMNICA - OŁTARZ WYSTAWIENIA

Po jednej ciemnicy znajduje się wieczernik. Stół. Kielich, patena. Pan Jezus dał nam siebie. Ustanawia Kapłaństwo i Eucharystię. Misa i dzban - posuwa się aż do umycia nóg Apostołom. Po drugiej stronie: Getsemani i więzienie. Kamień. Srebrniki - symbol zdrady ale i niewiary w Boże przebaczenie. Misa i ręcznik - umycie rąk przez Piłata. Wydanie Sprawiedliwego za cenę własnego spokoju, chęć przypodobania się światu. Pan Jezus - więzień miłości zamknięty w więzieniu przez człowieka ku któremu tą miłość kieruje. Chrystus umywa nogi Apostołom z miłości, Piłat ręce dla świętego spokoju. Z jednej strony Boska miłość, z drugiej ludzka niewdzięczność.

 
Dasz się namówić?
Wpisany przez ks. Tomasz   
Poniedziałek, 02 Kwiecień 2012 13:52

Wydawać by się mogło, że największe święta chrześcijan - Pascha-Wielkanoc - ograniczają się do Niedzieli Zmartwychwstania (może jeszcze warto "na wszelki wypadek" pójść z koszyczkiem w Wielką Sobotę).

Jednak to tylko część prawdy. Bo pełna nazwa tego Święta to ŚWIĘTE TRIDUUM PASCHALNE MĘKI, ŚMIERCI I ZMARTWYCHWSTANIA PANA JEZUSA. A więc nasze świętowanie rozpoczyna się w Wielki Czwartek, a kończy w Niedzielę Wielkiej Nocy (czas liczymy od wielkoczwartkowego wieczoru z uwagi na żydowski system dat, według którego po zachodzie słońca rozpoczyna się nowy dzień). Jeśli chcę uczestniczyć na serio w obchodzeniu Zmartwychwstania, razem z Chrystusem muszę przejść (Pascha oznacza "przejście") drogę od Wieczernika prowadzącą przez Golgotę aż do pustego grobu, drogę ze śmierci do życia.

Dasz się namówić się na udział w całym Święcie? Jeśli tak, to zapoznaj się z bogatą symboliką tych świętych dni.

TRIDUUM PASCHALNE MĘKI I ZMARTWYCHWSTANIA PAŃSKIEGO

to szczyt całego roku liturgicznego. Rozpoczyna się Mszą Wieczerzy Pańskiej w

Wielki Czwartek.

Podczas tej Najświętszej Ofiary wspominamy wydarzenia z Wieczernika - ustanowienie Eucharystii i sakramentu kapłaństwa (stąd tego dnia księża obchodzą swoje święto i tradycyjnie składamy im życzenia). Mówią o tym czytania: z Księgi Wyjścia (12,1-8.11-14), z Pierwszego Listu św. Pawła do Koryntian (11,23-26) i z Ewangelii św. Jana (13,1-15). Pierwsze traktuje o pierwszym święcie Paschy. Izraelici, gotowi do drogi (uciekali z Egiptu), mieli spożyć ucztę paschalną w pośpiechu, a krew baranka, którego jedli, posłużyła do oznaczenia domów. Powodowała ona, że nie było wśród nich plagi niszczycielskiej, gdy Bóg karał ziemię egipską śmiercią pierworodnych.

CHRYSTUS - ŻYD

Przez wszystkie pokolenia Żydzi spożywali Paschę na pamiątkę wyjścia z ziemi egipskiej i zawarcia z Bogiem przymierza na Synaju. Podobnie było podczas Ostatniej Wieczerzy. Ale Jezus nadał tej uczcie nowy sens. Mówi o tym drugie czytanie. Święty Paweł przypomina słowa Jezusa: „To jest Ciało Moje za was wydane”. Jak baranek został zabity, by uratować od śmierci pierworodnych w Egipcie, tak Jezus nazajutrz zostanie zabity, by wszystkich ludzi uratować od śmierci wiecznej.

Święty Paweł przypomina także inne słowa Jezusa z Ostatniej Wieczerzy: „Kielich ten jest nowym przymierzem we krwi mojej”. Tak jak przymierze synajskie, zgodnie ze starożytnym zwyczajem, zostało zawarte przez pokropienie krwią ofiarnych zwierząt, tak krew zabitego Jezusa posłuży jako krew Nowego i Wiecznego Przymierza. Nowym Ludem Bożym - Kościołem - staną się ci, którzy przez chrzest zanurzeni zostaną w zbawczą mękę i śmierć Chrystusa. Chrześcijanie - zgodnie z poleceniem Jezusa: „Czyńcie to na moją pamiątkę” - sprawować mają pamiątkę Jego śmierci i zmartwychwstania przez spożywanie Ciała i Krwi Chrystusa. Przewodzić jej będą ci, którzy przez modlitwę i włożenie rąk w sposób szczególny uczestniczyć będą w jedynym kapłaństwie Jezusa Chrystusa.

CHRYSTUS - SŁUGA

Ewangelia przypomina o tym, jak Jezus przed wieczerzą umył uczniom nogi. Ten, którego nazywamy „Nauczycielem i Panem” zrobił coś, co zwykle czynił sługa. Na pamiątkę tego wydarzenia w wielu parafiach po homilii kapłan umywa wybranym parafianom nogi. Przypomina to prawdę, że wszelkie przewodzenie w Kościele powinno odbywać się w duchu służby bliźniemu...

CHRYSTUS - WIĘZIEŃ

Na zakończenie uroczystości Ciało Chrystusa zostaje przeniesione do specjalnie przygotowanej kaplicy, zwanej potocznie ciemnicą. Tam do późnych godzin wieczornych wierni uczniowie czuwać będą wraz z Jezusem, wspominając Jego samotną modlitwę w Ogrójcu, zdradzieckie pojmanie i pierwsze przesłuchania. Tabernakulum jest opróżnione i otwarte, gaśnie wieczna lampka, a ołtarz, przy którym jeszcze przed chwilą sprawowano Najświętszą Ofiarę, stoi obnażony i pusty. Wchodzimy w czas Bożej męki...

W Wielki Piątek

nie sprawuje się Eucharystii. W kościołach adoruje się Pana Jezusa w ołtarzu wystawienia, odbywają się nabożeństwa Drogi Krzyżowej... Późnym popołudniem rozpoczynają się najważniejsze obrzędy tego dnia - Liturgia Męki Pańskiej. Składa się ona z trzech części: Liturgii Słowa, adoracji Krzyża i obrzędów Komunii.

W JEGO RANACH JEST NASZE ZDROWIE

Wszystko zaczyna się nietypowo. Ministranci i kapłani wychodzą w ciszy do ołtarza. Nie poprzedza ich dzwonek, nie śpiewa się żadnej pieśni. Przed ołtarzem kapłan pada na twarz. Wszyscy obecni w Kościele klękają. Wobec zbawczej śmierci Jezusa wszelkie słowa są nieodpowiednie. W tej chwili cisza mówi znacznie więcej. W Jego ranach jest nasze zdrowie...

CHRYSTUS NAJPOSŁUSZNIEJSZY

Pierwsze czytanie w Liturgii Słowa to tekst z Księgi proroka Izajasza, w którym prorok mówi o tym, że Mesjasz będzie cierpiał za grzechy ludzi. Autor Listu do Hebrajczyków przypomina, że Chrystusowi znany jest ludzki los, bo sam został okrutnie doświadczony. Przez Jego posłuszeństwo dokonało się zbawienie świata. Zbawcze wydarzenia przypomina Ewangelia.

Na zakończenie Liturgii Słowa odbywa się wyjątkowo uroczysta modlitwa powszechna. W dziesięciu wezwaniach prosimy Boga, aby miał w opiece cały świat.

OTO DRZEWO KRZYŻA

Rozpoczyna się adoracja Krzyża. Od dwóch tygodni wszystkie krzyże w kościołach były zasłonięte. W Wielki Piątek ukazuje się je ponownie wiernym. Kapłan odsłania krzyż, śpiewając: „Oto drzewo krzyża, na którym zawisło zbawienie świata”, a wszyscy odpowiadając: „Pójdźmy z pokłonem”, padają na kolana, wielbiąc Zbawiciela.

Przychodzi czas, aby ucałować krzyż Jezusa. Robią to - w zależności od parafii - albo wszyscy wierni, albo tylko niektórzy. Śpiewa się przy tym zazwyczaj jedną z najbardziej przejmujących pieśni - „Ludu mój ludu”. Ukazuje ona, co Bóg zrobił dla Izraelitów, gdy wychodzili z ziemi egipskiej, i czym oni odpłacili Jego Jednorodzonemu Synowi. Każdy może dodać w myśli własną zwrotkę. Bo każdy doświadczył od Boga wielu dobrodziejstw, a często odpłaca Mu grzechem.

TO JEST MOJE CIAŁO ZA WAS WYDANE

Po adoracji Krzyża następuje Komunia święta. Nie ma przeistoczenia. Rozdaje się Ciało Chrystusa, konsekrowane poprzedniego dnia. Karmimy się pokarmem, który daje życie wieczne...

SZATAN POKONANY

Wielkopiątkową liturgię kończy przeniesienie Najświętszego Sakramentu do kaplicy, zwanej Bożym Grobem. Monstrancja jest przykryta białym welonem na pamiątkę całunu, którym spowito doczesne szczątki Jezusa. Tego wieczora i przez cały następny dzień trwa adoracja. Wielu przyjdzie także ucałować krzyż. Bo „na drzewie rajskim śmierć wzięła początek, na drzewie krzyża powstało nowe życie, a szatan, który na drzewie zwyciężył, na drzewie również został pokonany przez Jezusa Chrystusa, naszego Pana”.

CISZA

W Wielką Sobotę Kościół trwa przy Grobie Pańskim rozważając Mękę i Śmierć Chrystusa. Dawniej przed Liturgią Wigilii Paschalnej niszczono ołtarz i budowano nowy, współcześnie ołtarz zostaje obnażony, a kościoły są sprzątane. Istnieje też zwyczaj odwiedzania symbolicznych Grobów Pańskich w kościołach, a także grobów bliskich osób na cmentarzach. Formalnie Wielka Sobota posiada tylko teksty Liturgii Godzin, nie ma natomiast formularza Mszy Świętej.W Polsce i niektórych sąsiednich krajach tradycyjnie wierni przynoszą w tym dniu w koszach potrawy wielkanocne (święconka), aby je poświęcić, albo zapraszają kapłana do domostwa, gdzie poświęcony zostaje stół z potrawami.

Sobota - Wigilia Paschalna

Wydawało się, że wszystko się skończyło. Bo zazwyczaj śmierć kończy wszystko. Ale nie w tym przypadku. Trzeciego dnia Jezus powstaje z grobu. Pokazuje, że nadzieje w Nim pokładane nie były daremne. Chrystus, zwyciężywszy śmierć, też obiecuje zmartwychwstanie wierzącym w Niego. Te prawdy przeżywamy podczas Liturgii Wigilii Paschalnej.

ŚWIATŁO ZWYCIĘŻAJĄCE CIEMNOŚĆ

To, co w tym dniu najważniejsze, rozpoczyna się wieczorem. Liturgia Wigilii Paschalnej nie jest typową Mszą, gdyż oprócz Liturgii Słowa i Liturgii Eucharystycznej składa się z Liturgii Światła i Liturgii Chrzcielnej. Rozpoczyna się przed kościołem. Do rozpalonego ogniska podchodzą kapłani i służba liturgiczna. Tu następuje poświęcenie ognia, a potem prowadzący kreśli na paschale znak krzyża, litery Alfa i Omega oraz na polach między ramionami krzyża cyfry bieżącego roku, umieszcza też pięć symbolicznych gwoździ w formie krzyża. Bo „Chrystus wczoraj i dziś, Początek i Koniec, Alfa i Omega. Do niego należy czas i wieczność. Jemu chwała i panowanie przez wszystkie wieki wieków”.

Z zapalonym paschałem procesja wchodzi do nieoświetlonego kościoła. Ci, którzy doświadczyli w swoim życiu lęku przed ciemnością, wiedzą, czym dla człowieka jest światło. Rozprasza nie tylko ciemności, ale także obawy. Chrystus jest tym, który swoim zmartwychwstaniem rozprasza ciemności grzechu i śmierci, który na powrót wlewa w serca radość życia. Bo przecież nie musimy się już bać największego wroga, śmierci, skoro On ją pokonał. „Światło Chrystusa” - śpiewa kapłan i wszyscy zapalają od Paschału świece. W kościele robi się jeszcze jaśniej. Mrok jest już przezwyciężony.

A gdy kapłan po dojściu do ołtarza trzeci raz pokazuje światło Chrystusa, zapalają się wszystkie światła. Symbolikę światła wyjaśnia śpiewane orędzie wielkanocne. „Weselcie się już zastępy aniołów w niebie (...) Raduj się Ziemio opromieniona tak niezmiernym blaskiem, a oświecona jasnością Króla Wieków poczuj, że wolna jesteś od mroku, co świat okrywał (...) Tej nocy Chrystus, skruszywszy więzy śmierci jako zwycięzca wyszedł z otchłani (...) O, jak niepojęta jest Twoja miłość: aby wykupić niewolnika, wydałeś Swego Syna (...)”.

PASCHA - PRZEJŚCIE

Liturgia Słowa jest wyjątkowo rozbudowana. Może się składać na nią aż dziewięć czytań, które pokazują całą historię Zbawienia: od początku świata, poprzez wyprowadzenie narodu wybranego z Egiptu, aż do czasu, gdy Jednorodzony Boży Syn stał się Barankiem, by zbawić grzechy świata, a zabity za grzechy świata trzeciego dnia powstał z martwych. Święty Paweł pokazuje, że udział w owocach śmierci i zmartwychwstania Jezusa jest możliwy dzięki sakramentowi chrztu, który zanurza w Jego śmierć i pozwala razem z Nim zmartwychwstać do Nowego Życia. Do tych treści nawiązuje kolejna część celebracji - Liturgia Chrzcielna.

WODA ŻYCIA

Dawniej większość chrześcijan w tej właśnie chwili przyjmowała chrzest. Dziś, po błogosławieństwie wody, najczęściej odnawiamy przyrzeczenia chrzcielne i modlimy się za tych, którzy przyjmują ten sakrament. Z zapalonymi świecami w ręku wierni wyrzekają się grzechu, wszystkiego, co prowadzi do zła, i szatana, głównego sprawcy grzechu, a następnie wyznają wiarę w Ojca, Syna i Ducha Świętego, Kościół, obcowanie świętych, odpuszczenie grzechów, zmartwychwstanie ciała i życie wieczne. Chciałoby się, aby już na zawsze w sercach była ta sama gorliwość, co w tej właśnie chwili.

POKARM NA ŻYCIE WIECZNE

Jako święci i umiłowani przez Boga przystępujemy do Liturgii Eucharystycznej. Ten, który z miłości do człowieka ofiarował się w zbawczej ofierze, który powstał z martwych i dał udział w swojej łasce przez chrzest, karmi swoim Ciałem i Krwią. Jego Ciało i Krew są pokarmem na życie wieczne.

ALLELUJA! PRAWDZIWIE ZMARTWYCHWSTAŁ!

W wielu parafiach, tak jak w naszej, na zakończenie obrzędów odbywa się jeszcze procesja rezurekcyjna. Chrześcijanie całemu światu ogłaszają radosną wieść: możecie już otrzeć łzy, śmierć została pokonana. Ta procesja może mieć też miejsce następnego dnia rankiem, przed pierwszą Mszą świętą. Gdy wschodzi słońce, jakże wyraziście brzmią słowa wielkanocnego orędzia: „Niech ta świeca płonie, gdy wzejdzie słońce nie znające zachodu: Jezus Chrystus, Twój Syn Zmartwychwstały, który oświeca ludzkość swoim światłem i z Tobą żyje i króluje na wieki wieków”.

 
Hosanna... - Niedziela Palmowa 2012
Wpisany przez ks. Tomasz   
Poniedziałek, 02 Kwiecień 2012 11:21

Niedzielą Palmową 1 kwietnia rozpoczęliśmy przeżywanie Wielkiego Tygodnia skupiającego się na męce i śmierci Chrystusa.

Podczas każdej Mszy św. została odczytana Ewangelia (Pasja) według św. Marka, a o godz. 11.00 ruszyła procesja z palmami przypominająca triumfalny wjazd Jezusa do Jerozolimy. Coraz bliżej Święta...

 
Jak jeden dzień... - jubileusz Księdza Proboszcza
Wpisany przez ks. Tomasz   
Poniedziałek, 19 Marzec 2012 21:22

"45 lat minęło, jak jeden dzień" - chciałoby się zaśpiewać za Rosiewiczem.

W uroczystość św. Józefa Oblubieńca NMP (19 marca) nasz Proboszcz, ks. kan. Bronisław Saługa obchodził 45. już rocznicę swoich święceń kapłańskich. Jednak parafian uroczysta Msza św. z tej okazji zgromadziła już w niedzielę, podczas trwającego w naszej parafii 40-godzinnego nabożeństwa przypominającego o tajemnicy Eucharystii. A nie byłoby Eucharystii, gdyby nie kapłańskie dłonie. Tak więc kapłana naszej parafii z wdzięczną pamięcią uczcili, składając życzenia: dzieci, młodzież, Liturgiczna Służba Ołtarza, Matki Różańcowe, ciężkowicka OSP i członkowie Rady Parafialnej.

Niech Chrystus Król prowadzi Księdza Proboszcza przez dlasze lata kapłańskiej posługi, a bł. Bronisława i św. Józef wspomagają Księdza we wszystkich działaniach.

 
<< Początek < Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Następna > Ostatnie >>

Strona 8 z 14

Licznik gości

mod_vvisit_counterDzisiaj1
mod_vvisit_counterWczoraj38
mod_vvisit_counterW tym tygodniu67
mod_vvisit_counterW tym miesiącu340
mod_vvisit_counterWszystkich227487